October 29, 2009
Nowe oblicze rynku
Zapewne nasi rodzice nie potrafili sobie kiedyś wyobrazić życia bez miejsca jakim jest rynek. Ale nie tylko po to, żeby kupić tam świeże warzywa i owoce z pola, jaja prosto od kury, a także mnóstwo starych i nikomu niepotrzebnych bibelotów. spora część ludzi przychodziła tam tylko po to by móc porozmawiać z przypadkowo napotkanymi ludźmi, potargować czy poprzekomarzać się ze sprzedawcami, a potem i tak nie kupować ich artykułów. Wśród nieznajomych ludzi zawsze jest łatwiej nawiązać kontakt, bez obaw, że ktoś nam nie będzie odpowiadał, a już na pewno kiedy doskwiera samotność. Teraz rynki zaczynają zanikać, szczególnie w silnych ośrodkach miejskich, gdzie nie przystają już do nowych koncepcji urbanistycznych. Za to zdaje się, że niektóre ich funkcje przejmuje teraz każde centrum handlowe Gdańsk. Są miejscem spotkań, wielu nie przychodzi tam nawet po to, żeby zrobić zakupy, ale raczej po to, żeby porozmawiać ze spotkanymi ludźmi, zobaczyć jak wyglądają, co za nowości pojawiają się w sklepach, o czym inni rozmawiają. Doskonały przykładem jest tu Galeria Bałtycka Gdańsk, którą reklamuje się jako modne centrum miasta, a którego wieża zegarowa coraz częściej staje się miejscem spotkań młodzieży, która umawia się pod nią. Nieco mniejsze szanse na status takiego miejsca spotkań mają obiekty położone nieco na obrzeżach miast ? takie jak Centrum Handlowe Osowa Gdańsk.
